Producenci piwa nie mają już złudzeń. Kolejna, tym razem 10-procentowa podwyżka akcyzy, jaką od przyszłego roku zapowiada rząd, uderzy nawet w największych. Ministerstwo Finansów wyliczyło, że dzięki podwyżce akcyzy budżet wzbogaci się o 230 milionów, ale - zdaniem browarników - to ślepy zaułek.

Do tej pory browary pokrywały podwyżki z własnych zysków, ale w ostatnich latach sprzedaż piwa spadła. Po podwyżce akcyzy nie pozostanie więc im nic innego, jak obciążyć nią piwoszy. Cena za butelkę jasnego na półkach może wzrosnąć o 30-40 groszy. Dalej - jak mówią browarnicy - będziemy mieli efekt domina.

Przy wyższych cenach spadnie sprzedaż, a co za tym idzie do budżetu wpłynie znacznie mniej niż sobie wyliczył minister finansów. Browarnicy zapowiadają, że będą zwalniać pracowników. Część małych producentów czeka likwidacja.