PGNiG musi się pospieszyć z podpisaniem nowego kontraktu, bo dotychczasowy wygasa w tym roku. Jeśli nie podpiszemy nowej umowy z Rosjanami, w przyszłym roku może nam zabraknąć gazu na parę długich miesięcy.

Najpierw staną wielkie fabryki, ale w końcu i zwykły Kowalski może zacząć się bać, bo kiedy nie będzie już gdzie oszczędzać, gaz może przestać płynąć do naszych domów.

PGNiG musi zabiegać o gaz z Rosji, tym bardziej że nasi wschodni sąsiedzi oferują najniższe stawki ze wszystkich krajów chętnych do współpracy.

Rządzący jeszcze do niedawna buńczucznie zapowiadali, że nie będą kupować u Rosjan, bo jesteśmy od nich za bardzo uzależnieni. Teraz już się nie sprzeciwiają. Nieoficjalnie mówi się, że umowa powinna być podpisana w najbliższych tygodniach.