Most energetyczny to nic innego jak sieć linii energetycznych, które będą przesyłały energię z elektrowni na Litwie do nas, ale także w drugą stronę. Na początku to my mamy sprzedawać Litwinom prąd, co oznacza spore zyski dla elektrowni i zakładów energetycznych, ale po uruchomieniu potężnej elektrowni w Ignalinie sytuacja się odwróci.

To dobra wiadomość dla Polaków, bo Litwini mają znacznie tańszą energię i chcą jej jak najwięcej sprzedać u nas. Większa konkurencja zapewni nam bezpieczeństwo i wymusi obniżkę cen - mówi dziennikowi.pl Tomasz Chmal z Instytutu Sobieskiego. Elektrownie i zakłady energetyczne już nie będą mogły tłumaczyć się kosztami produkcji i dostarczania prądu do naszych mieszkań.

Obie strony podpisały dziś wstępne porozumienie. Końcowa umowa może być podpisana jeszcze w tym roku.