Kawalerka za prawie pół miliona złotych? To nie zły sen. Tak będzie już za kilka lat. Wiceminister budownictwa Piotr Styczeń właśnie odarł nas ze wszystkich marzeń o własnym, choćby malutkim M.

"Ceny mieszkań w Polsce wzrosną do 12-13 tys. zł za metr" - stwierdził właśnie Styczeń. Powód? Jesteśmy w Unii, więc będą u nas takie ceny, jak w innych jej krajach: Francji, Austrii czy Niemczech.

Tyle że naszych zachodnich sąsiadów stać na kupno mieszkania bez większego wysiłku, bo pensje mają niebotyczne. Sekretarka zarabia 13 tys. zł miesięcznie, a sprzedawca wyciąga 5 tys. zł. Po prostu nie ma zawodu, w którym płaciliby mniej niż u nas.

Za chwilę pozostanie nam mieszkać pod mostem albo do końca życia wynajmować mieszkania. A nowe wykupywać będą obcokrajowcy, bo przy ich pensjach ceny w Polsce są bajecznie niskie.