Podobne pudełka, butelki, słoiczki, te same kolory, identyczne litery - łatwo można się pomylić podczas robienia zakupów. I na tym żerują producenci tanich, ale byle jakich towarów. Często dopiero w domu orientujemy się, że nie kupiliśmy tego, na czym nam zależało. Ale nie chce się nam wracać do sklepu i robić draki o jakiś proszek, soczek czy serek.

Na Zachodzie uznane firmy od dawna walczą z handlowcami i producentami "podrób". Dbają o swój wizerunek i nie godzą się na to, by dobry, oryginalny produkt sąsiadował na półce z tandetą. Nawet tacy giganci, jak Procter and Gamble czy Gilette, pozywają do sądów producentów i sieci supermarketów, które żerują na nieuwadze klientów. No i imitacje muszą ze sklepów zniknąć.

U nas nie ma jeszcze ani takich procesów, ani odszkodowań. Jednak obecna wolna amerykanka wkrótce się skończy. Ponad 1/3 Polaków kupuje coś, biorąc pod uwagę markę. Producenci markowych towarów zapowiadają zaostrzenie walki z handlem podróbami. Jest się o co bić! Już wkrótce roczny obrót handlowy w Polsce będzie wynosił 46 miliardów euro!