Tysiące najbiedniejszych mogą odetchnąć z ulgą. Nie spełni się czarny scenariusz, który szykowali dla nich bezduszni posłowie. Wymyślili sobie bowiem, że do dochodu rodziny, która wystąpi do opieki społecznej o przyznanie dodatku mieszkaniowego (np. na opłacenie czynszu czy rachunków za ogrzewanie), wliczane będą też stypendia ich dzieci.

Przygotowano nawet projekt ustawy o dodatkach mieszkaniowych, który miał ten idiotyczny pomysł wcielić w życie, kiedy podniosła się wrzawa. Rodzice nie rozumieli, dlaczego mają być karani za to, że ich pociechy dobrze się uczą. W ich obronie stanęły media.

Dopiero wtedy posłowie opamiętali się i teraz zmienią ustawę.