Pracodawcy mają zielone światło, by ustalać głodowe zarobki. Płaca minimalna to teraz jedyne 647 zł na rękę. Co prawda od przyszłego roku rząd postanowił podwyższyć minimalne wynagrodzenie. Ale... szkoda gadać o ile. O śmieszne 24 zł! Co rządzący mają w zamian? Ano to, że Polacy wolą iść na bezrobocie. "Zgarniam zasiłek dla bezrobotnych, czyli ok. 470 zł, a cztery razy tyle zarabiam na czarno na weselach i bankietach" - mówi "Faktowi" kucharz Maciej Z.

To na razie, niestety, jedyny ratunek dla setek tysięcy ludzi. Jak to rozwiązać? Według "Faktu" płaca minimalna powinna wynosić co najmniej 1100 zł. Za takie pieniądze można opłacić czynsz, wyżywić się, a raz w miesiącu nawet wybrać do kina. "Taka podwyżka to byłoby coś" - zgadza się z "Faktem" pani Ewa Kołodziej, sprzątaczka. Ale rząd pozostaje głuchy i ślepy na marne zarobki Polaków. I nie ma się co dziwić. Im w końcu miesięcznie na konta wpływa blisko 13 tys. zł. Więc gdzie problem?