FSO przymierza się do produkcji nowych samochodów, najprawdopodobniej chevroleta aveo. Zanim jednak podpisze umowę z GM, potrzeba jest zgoda Komisji Europejskiej. Sprawa dotyczy gwarancji finansowych ze strony polskiego rządu. Chodzi o spłatę 100-milionowego kredytu na uruchomienie nowej linii produkcyjnej i umorzenie części długów. Dopóki Unia nie da zgody na wsparcie inwestycji ze strony państwa, FSO nie ruszy z produkcją.

Rząd dostarczył już unijnym urzędnikom odpowiednie dokumenty, ale komisja wciąż piętrzy problemy. Najpierw chciała się dowiedzieć, jakie plany ma FSO na najbliższe 5 lat, potem - na następne. Zażądała też dokumentów w sprawie nowej linii produkcyjnej.

"Produkcja nowych samochodów może uderzyć w zachodnie koncerny samochodowe" - przyznaje dziennikowi.pl Piotr Włodarczyk z EurotaxGlass's. "Produkowane na Żeraniu lanosy i matizy idą na Ukrainie jak świeże bułki" - dodaje ekspert od rynku samochodowego. - "Gdyby FSO wystartowało z nowym i tanim autem, część producentów miałaby kłopot".