Szwajcarzy wzięli się za podwyżki na dobre. Jeszcze w tym tygodniu zamierzają podnieść stopy procentowe, ale -jak zapowiadają ekonomiści - w kolejnych miesiącach możemy spodziewać się kolejnych podwyżek. "Frank będzie drożał w stosunku do złotego i na koniec przyszłego roku może kosztować nawet 3 złote" - mówi dziennikowi.pl Michał Chyczewski z Banku BPH.

Dla osób, które spłacają kredyty we frankach, to zła wiadomość, bo oznacza, że będą musiały przeznaczyć więcej złotówek na kupienie szwajcarskiej waluty. Zdaniem Katarzyny Zajdel-Kurowskiej z Citibanku Handlowego, kredyty mogą wzrosnąć maksymalnie o 10 procent. "Osłabianiu polskiej waluty najprawdopodobniej będzie sprzyjać zamieszanie wokół wyborów samorządowych i walka o przyszłoroczny budżet" - dodaje główna ekonomistka banku.

Ekonomiści tłumaczą jednak, że w perspektywie kliku czy kilkunastu lat nikt nie jest w stanie przewidzieć ani tego, jak rozwijać się będzie gospodarka, ani - tym bardziej - jak będą wyglądać kursy walut. Zależą one także od sytuacji międzynarodowej - groźba konfliktu, zmiany w rządach, wybory czy wahania na giełdzie mogą spowodować zmiany notowań walutowych. Złoty może znowu zyskać, a frank stracić. Ryzyko jest więc nieuniknione.