Ale czy na pewno? Według ekspertów ustawa, która na dniach będzie omawiana w Sejmie, ma wady. Wady, które zamiast ułatwić życie, bardzo je utrudnią. Głównym zarzutem ze strony specjalistów jest to, że upadłość konsumencką będzie mógł ogłosić każdy. I to bez rozliczenia każdej złotówki, którą z kredytu wyda. A w takim układzie kombinowanie i cwaniactwo mogą stać się zjawiskiem masowym.

Jaki to będzie mieć wpływ na uczciwego Kowalskiego? Taki, że kredytu w ogóle nie dostanie. Bo bank będzie się obawiał, że go nie zwróci, ogłosi upadłość i nie da się od niego wyciągnąć ani złotówki. I skończy się tak, jak zawsze: ci co będą mieć pieniądze, spokojnie dostaną kredyt i się wzbogacą (na przykład kupując mieszkanie), a ci, co ich nie mają, dalej będą klepać biedę.