Podróbki naszych towarów można kupić w Rosji właściwie wszędzie. Jednak najwięcej jest ich na targowiskach budowlanych w okolicach Moskwy - pisze DZIENNIK. Kupowane wprost z kontenerów zaprawy firmy Atlas mają na pierwszy rzut oka takie samo opakowanie i logo jak orginały. Fałszerstwo zdradzają błędy ortograficzne, ale większość Rosjan ich nie zauważy, bo nie zna naszego języka. Dodatkowo opakowania nie są w środku wyłożone specjalną folią, która zapobiega wchłanianiu wilgoci, ale o tym z kolei wiedzą tylko wtajemniczeni.

Oprócz klejów i zapraw dużą "popularnością" wśród fałszerzy cieszą się meble firmy Kler. Na Ukrainie produkuje się ich podróbki z gorszej jakości materiałów. Jakby tego było mało, pewna firma ze Lwowa nie dość że podrabia meble Kler, to jeszcze próbuje je sprzedawać w tych samych sklepach, do których trafiają oryginały - tyle że o 10 czy 20 procent taniej.

Polskie firmy na razie nie podejmują zdecydowanej walki z fałszerzami. Rynek wschodni jest na tyle chłonny, że wolą konkurencję z fałszerzami niż rezygnację z krociowych zysków.