Sprzedawcy sprowadzają coraz więcej naszej żywności, przede wszystkim z myślą o imigrantach z Polski. Dotychczas uważano ich za tanią siłę roboczą, pracującą głównie na budowach. Dopiero niedawno zaczęto postrzegać naszych rodaków jako konsumentów. Zbadano rynek i okazało się, że Polacy, którzy stanowią największą grupę od czasu otwarcia brytyjskiego rynku pracy, mają do wydania w sumie 4 miliardy funtów!

Polskie delikatesy, w których można kupić kaszę gryczaną, suszone grzyby, pierogi i inne produkty, cieszą się coraz większą popularnością. W samym Londynie działa ok. 30 takich sklepów, a jeszcze dwa lata temu było ich niespełna dziesięć. Do polskich produktów przekonują się Brytyjczycy. Nie oznacza to jednak, że zrezygnują ze słynnej "fish and chips" (ryba z frytkami), ale że urozmaicają sobie dietę.