Telekomunikacja Polska zbiera cięgi. Po karach nałożonych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów teraz będzie musiała zapłacić kolejne miliony. Główny powód, to blokowanie dostępu do neostrady. "TP SA chętnie oferuje klientom dostęp do internetu, ale wcześniej żąda opłacenia abonamentu telefonicznego, a to niezgodne z prawem" - tłumaczy dziennikowi.pl Jacek Strzałkowski z Urzędu Komunikacji Elektronicznej. "Możemy przecież korzystać z usług innego operatora i zamówić sobie neostradę" - dodaje rzecznik UKE.

Druga kara będzie dotyczyła biura numerów. TP jest ustawowo zobowiązana do uruchamiania biura informacji o wszystkich abonentach wszystkich sieci stacjonarnych. Biuro jednak nie ruszyło, bo Telekomuniacja nie chce rozmawiać z innymi operatorami. Szefowa UKE straciła cierpliwość i zapewnia, że w tym tygodniu TP dostanie do zapłacenia dotkliwą karę.

Ile dokładnie zapłaci, na razie nie wiadomo. Jeśli jednak kara miałyby rzeczywiście dotknąć monopolistę, musiałby sięgać naprawdę wielu, wielu milionów. Telekomunikacja ma rocznie ponad 12 miliardów przychodów, więc kilka milionów kary raczej jej nie złamie.