Zboże, którym rolnicy karmią swoje zwierzęta, jest koszmarnie drogie. Dlatego cała żywność pójdzie ostro w górę. Bo ceny podniosą nie tylko rolnicy, ale przede wszystkim pośrednicy. Ci chcą wykorzystać suszę i powodzie do uzasadnienia dużych podwyżek.

Ale podrożeje nie tylko żywność. W górę pójdzie węgiel i olej opałowy. I to przynajmniej o 10 proc. Co gorsza, nasze pensje i emerytury pozostaną bez zmian. Tak więc niejedna polska rodzina będzie głodować, a z zimna szczękać zębami.