Chińczycy chcą na początek otworzyć jedno biuro w Gdańsku. Mamy do zaoferowania 10 modeli samochodów - mówi dziennikowi.pl Sławomir Woźnik, odpowiedzialny za sprzedaż samochodów. Oferta powinna zainteresować Polaków, bo ceny będą konkurencyjne. Ceny miejskich aut zaczynają się od 20 tysięcy złotych - dodaje Woźniak.

Cena może skusić Polaków - komentuje Jakub Faryś ze Związku Motoryzacyjnego SOIS - ale kierowca może tego żałować. Jakość chińskich aut pozostawia wiele do życzenia. W Polsce nie ma części do tych samochodów i wyspecjalizowanych serwisów. Eksperci samochodowi zwracają też uwagę na problemy prawne.

Chińczycy nie mają pozwolenia na masowy import - wyjaśnia Wojciech Drzewiecki z firmy Samar. Co oznacza, że samochód będzie można sprowadzić z Chin tylko na życzenie klienta. Zainteresowany będzie musiał od razu wpłacić połowę ceny samochodu i poczekać na auto 3 miesiące.

Chińczycy chcą jednak zaryzykować. Jeśli znajdą się nabywcy, zamierzają postarać się o świadectwa homologacji. Chcą też podpisać umowy z warsztatami samochodowymi. Eksperci rynku samochodego nie spodziewają się jednak, że chińskie auta zaleją polski rynek. Chińczycy są ambitni, ale przed mocnym wejściem na europejski rynek muszą popracować nad jakością - ocenia Piotr Włodarczyk z EurotaxGlassy's.