Ceny windują stacje benzynowe i koncerny paliwowe, które są właścicielami większości z nich - pisze DZIENNIK. W lipcu i na początku sierpnia ropa na światowych rynkach drożała, więc benzyna na stacjach też. Od kilku tygodni ropa tanieje, a ceny na stacjach spadają dużo wolniej.

Róznica w cenach trafia do kieszeni właścicieli stacji. Marża wynosi już 60-80 groszy na litrze. Oznacza to, ze przeciętny Polak, przejeżdżając miesięcznie 2000 kilometrów, przepłaca od 600 do nawet 1000 złotych.

Litr benzyny bezołowiowej kosztuje dzisiaj w hurcie 3,7 zł. Marża wynosi zazwyczaj 8-10 procent. Więc litr powinien kosztować około 4 zł.