Przedsiębiorcy złorzeczą, ale protesty na nic się nie zdadzą. Ministerstwo Finansów twardo wprowadza obowiązek posiadania kas fiskalnych dla coraz to nowych grup przedsiębiorców. Wszystko po to, by nikomu nie udało się obniżyć swoich zarobków i odprowadzić do budżetowego worka mniej podatków.

Można jednak zadbać o to, by przynajmniej w części zwróciły się nam koszty zakupu fiskalnej kasy. Warto o tym pamiętać, bo to niemały wydatek. Kasa kosztuje około 5 tysięcy złotych, ale kupujący będą mogli skorzystać z 50-procentowej ulgi. Jak? Wystarczy złożyć wniosek do szefa swojego urzędu skarbowego o zwrot połowy kwoty, jaką wydaliśmy na zakup.

Ale nie tak od razu. Najpierw współpracujące ze sprzedawcą kas służby uruchomią ją, a Ty masz potem tydzień na zgłoszenie się do naczelnika urzędu skarbowego po numer ewidencyjny kasy. Po otrzymaniu numeru urząd skarbowy musi też dostać informację o tym, kiedy rozpoczynamy pracę, liczbie kas i miejscu ich używania.