Wymiana starych dowodów osobistych na nowe miała się zakończyć do grudnia 2007 roku, ale - zdaniem kontrolerów NIK - to raczej mało realny termin. Specjalnie w tym celu stworzony system informatyczny nie działa tak, jak powinien. Zawiniła Drukarnia Skarbowa i węgierska firma, która odpowiada za jej działanie.

Centralny System Personalizacji Dowodów drukuje na specjalnych plastikowych kartach z hologramem dane osób występujących o paszport albo dowód. Następnie dokument przesyłany jest do gminy. Problem jednak w tym, że części urządzeń brakuje, stąd opóźnienia w wydawaniu dowodów osobistych i paszportów.

Zdaniem kontrolerów NIK, Skarb Państwa stracił na nierzetelności wykonawców już około 30 milionów złotych.