8 miliardów złotych to czterokrotnie więcej niż Warszawa dostanie na budowę drugiej linii metra i niemal tyle, ile rocznie w ramach dopłat dostaną nasi rolnicy. Lista księży starających się o pieniądze jest coraz dłuższa.

"O unijne dotacje wnioskują proboszczowie, dyrektorzy szkół katolickich i Caritas" - mówi dziennikowi.pl Monika Niewinowska z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Zdaniem urzędników, nasi księża są do takiej pracy dobrze przygotowani. Mają wykształcone kadry, wsparcie parafian i coraz większe doświadczenie. Duchowni, którym już udało się dostać dotacje, przygotowują kolejne wnioski i doradzają innym. Pieniądze muszą być wydane na konkretne cele.

Unijne dotacje najczęściej idą na remonty kościołów, programy pomocy chorym i bezdomnym oraz na szkolenia edukacyjne. Polscy duchowni zrealizowali już prawie 6 tysięcy wniosków. "Zasady przyznawania dopłat są takie same dla wszystkich" - przyznaje Monika Niewinowska. Trzeba wypełnić odpowiednie dokumenty i zapewnić pieniądze na 1/4 inwestycji.