"Jeżeli nawet nie będzie łamane unijne prawo pracy, zakazujące dyskryminacji ze względu na narodowość, ograniczać można, np. wprowadzając obowiązek posiadania numeru ubezpieczenia społecznego lub właśnie wpuszczając robotników ze względu na ich umiejętności" - wyjaśnia dziennikowi.pl Stefan Clauwaert z Instytutu Związków Zawodowych Unii Europejskiej (ETUI).

I to właśnie ograniczenie uderzyć mogłoby w Polaków. Większość naszych rodaków przybywa do Wielkiej Brytanii w ramach nisko płatnych programów rolniczych. Jak dowiedział się dziennik.pl, Brytyjczycy wprowadzą kwoty na ilość wpuszczanych robotników. Preferowani będą ci lepiej wykształceni i z pojedynczych sektorów, gdzie rodowici Anglicy pracować nie chcą. Chodzi np. o pielęgniarki czy kierowców autobusów.

Według ostatniego sondażu „Sunday Timesa”, co trzeci obywatel Zjednoczonego Królestwa żąda ograniczenia dostępu do rynku pracy imigrantom.