Najgorszy dla naszego przewoźnika był drugi kwartał tego roku, kiedy zaginęło 14 tysięcy walizek! LOT nie czuje się winny. Główny powód to - jak mówi Leszek Chorzewski, rzecznik PLL LOT - zamieszanie związane z budową nowego terminalu. Władze Okęcia mówią, że winne są firmy, które obsługują podróżnych na lotnisku.

Bagaże giną jednak nie tylko na naszych lotniskach. Duże problemy z upilnowaniem bagażu ma nasz narodowy przewoźnik też: w Wiedniu, Kopenhadze, Londynie czy Frankfurcie. Władze LOT-u nie widzą jednak problemu, bo jak mówią, pomyłki zdarzają się wszystkim. Naszą firmę wyprzedzają w tej statystyce takie potęgi, jak British Airways, Air France czy Lufthansa. Najlepiej walizek pilnują Air Malta i Turkish Airlines.

Według Stowarzyszenia Europejskich Linii Lotniczych (AEA) większość bagaży odnajduje się w ciągu 48 godzin. Za zgubiony bagaż linie lotnicze muszą zapłacić odszkodowanie.