Niespodzianki nie było. Polska waluta zareagowała na dane dotyczące amerykańskiej gospodarki mimo rosnącej inflacji w kraju. Dla inwestorów jak zwykle najistotniejsza jest jednak gospodarka amerykańska. Jeśli słabnie tempo rozwoju, natychmiast szukają innych rynków do lokowania swego kapitału. Wschodnia i centralna Europa jest dla nich wciąż gratką.

Dolar traci na wartości, więc zyskuje złoty. To jak zawsze dobra informacja dla spłacających kredyty w obcych walutach. Im mocniejsza złotówka, tym mniej musimy wymienić na euro czy franki, w których spłacamy miesięczną ratę. Krótko mówiąc - mocny złoty oznacza, że za tę samą kwotę kupimy więcej obcej waluty.

Osłabienie dolara to także dobra informacja dla importerów, którzy za mniej złotówek kupią różnego rodzaju towary. Do tego, zdaniem analityków walutowych, złoty będzie się dalej umacniał.