Kiedyś, gdy pojawiała się kolejna nudna reklama proszku do prania, wystarczył ruch ręki z pilotem i od bieli bielszej niż śnieg uciekaliśmy na inny kanał. Ale marketingowcy wymyślili na nas sposób. Wymyślili "Roadblock", czyli blokadę drogową na taką ucieczkę. Cały jej sens polega na tym, że ta sama reklama, dokładnie o tym samym czasie, pojawi się we wszystkich najważniejszych kanałach telewizji. I ucieczki nie będzie.

Nowości z reklamowego jadłospisu to także atak znienacka. Wideoboksy, czyli okienka reklamowe na ekranie telewizora będą nakłaniać do kupna. Do reklamowego świata telewizji wejdą znane dotąd z kanałów informacyjnych ruchome paski tekstu przemieszczające się u dołu ekranu. Tyle że nie będzie w nich najświeższych informacji, tylko tekst reklamowy.

Na nowe formy przekazu Unia godzi się bez wahania. Komisja Europejska nie kryje, że chce na terenie UE stworzyć najbardziej elastyczne warunki reklamowe na świecie. Tylko jak do elastyczności ma się umieszczenie w czarno-białym filmie z lat 60. logo jakiejś firmy?