Reakcja rynku była natychmiastowa. W obawie przed zamachami inwestorzy zaczęli pozbywać się akcji. Tracą spółki surowcowe, firmy transportowe, lotnicze, ale wraz z nimi także pozostałe. Inwestorzy nie lubią niepewności, więc nie kwapią się z zakupami.

Giełdy w całej Europie rozpoczęły dzień serią spadków. Londyn już na otwarciu stracił prawie 2,5 procent. Podobnie rozpoczęły dzień giełdy w Paryżu, Niemczech czy na Węgrzech. Serią spadków rozpoczęła też dzień warszawska giełda. W granicach 2 procent tracą główne warszawskie indeksy.

Staniała też, choć nieznacznie, ropa, ale dla odmiany w miarę stabilnie zachowały się waluty. Na wartości stracił nieznacznie brytyjski funt, a wraz z nim euro. Zyskał dolar i frank szwajcarski, a złoty dla odmiany zachował zupełny spokój.

Zdaniem analityków, sytuacja powinna się uspokoić w ciągu dnia. Giełdy powinny pod wieczór zacząć odrabiać straty.