Najtaniej na razie jest w Łodzi. W Warszawie nieco drożej, ale najwyższe ceny są na południu. Nie lepiej jest na Pomorzu i w Wielkopolsce. Skąd takie różnice?

Zdaniem Urszuli Cieślak z Biura Reflex, które zajmuje się monitorowaniem rynku paliw, to tylko kwestia konkurencji. Przy większych skupiskach dużych sieci handlowych ceny są zawsze niższe.

Tańsze paliwo kupimy także w pasie przy granicy wschodniej, zwłaszcza w Lubelskiem, gdzie z krajowymi stacjami konkurują szmuglownicy. Na Ukrainie litr benzyny kosztuje około 3 złotych. Chętnych do tankowania przemycanego paliwa więc nie brakuje.