Dlaczego akurat za rok? "Dopiero po trzech, czterech latach stabilnego wzrostu podnosi się nasze poczucie poprawy sytuacji materialnej" - wyjaśnia w DZIENNIKU Witold Orłowski z Niezależnego Ośrodka Badań Ekonomicznych. A, że gospodarka wzrasta od trzech lat, upragnioną poprawę odczujemy w 2007 roku.

Skąd ta przepaść między rzeczywistą sytuacją w gospodarce, a naszym samopoczuciem? Może po prostu lubimy ponarzekać. O naszej skłonności do czarnowidzenia krąży nawet anegdota. Gdy zapytasz Amerykanina: jak się masz - odpowie - świetnie, gdy zapytasz Polaka - zacznie marudzić, że pogoda jest zła, że żona go zdradza, a w robocie szef się go czepia, by pracował!