Powód? Powołanie Netzela na szefa PZU jest niezgodne z prawem ubezpieczeniowym. Mówi ono wprost, że prezes tej państwowej spółki musi mieć 5-letnią praktykę w kierowaniu instytucją finansową. A Netzel zaledwie przez trzy lata kierował jednym z departamentów w banku PKO BP. Na domiar złego w połowie lat 90. był doradcą firmy Drob-Kartel, z której nielegalnie wyprowadzono miliony złotych. A przepisy mówią wprost, że prezes PZU musi być czysty jak łza.

Właśnie z tych dwóch powodów nadzór ubezpieczeniowy nie zgodzi się, by Netzel dalej zasiadał w fotelu szefa PZU. Na odwołanie Netzela naciska też podobno premier Jarosław Kaczyński i posłowie Prawa i Sprawiedliwości - pisze "Newsweek". Należy się zatem spodziewać, że przyszłość prezesa PZU jest przesądzona.