Od wielu miesięcy tanieje jedzenie, ubrania i rozmowy telefoniczne. Ze statystyk prowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że za każde zarobione 100 zł możemy kupić o wiele więcej niż przed rokiem. Jednak nie odczuwamy tego, bo jednocześnie rosną ceny czynszów i benzyny. "Gdyby jednak z wyliczeń wyłączyć idące ostro w górę ceny energii i paliw, okazuje się, że wzrost cen byłby ujemny" - mówi DZIENNIKOWI Marcin Mróz, główny ekonomista Fortis Bank Polska.

Dlaczego zatem spadają ceny i Polacy są bogatsi? Powodów jest kilka. Jedną ze sprawczyń tego cudu jest konkurencja. Producenci walczą już o każdego klienta. A niższa cena jest najlepszym argumentem. Jednak przez to Polacy często dostają w ręce buble. Tak wielkiego spadku cen tak naprawdę nie byłoby bez wzrostu wartości złotego. "Dziś już mało kto pamięta, że kilkanaście tygodni temu euro kosztowało 4,8 zł. Dziś już o 20 proc. mniej. Dzięki takiej różnicy producenci mogli obniżyć ceny" - tłumaczy w DZIENNIKU Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku. Do tego dochodzi emigracja zarobkowa Polaków. Część pieniędzy z zagranicy trafia do Polski, a pracodawcy w kraju, chcąc zatrzymać pracowników, podnoszą im zarobki.

Wynikałoby z tego, że większość Polaków powinna odczuwać, że żyje się lepiej. Bo, po raz pierwszy od lat, złudzenia Polaków potwierdza wreszcie statystyka!