Najbardziej z finansowej zaradności Stonesów niezadowolony jest fiskus z Wielkiej Brytanii. Mimo że muzycy mają brytyjskie obywatelstwo i zarabiają krocie, do kasy ich rodzimego państwa dotąd nie trafił nawet funt.

Zarobione pieniądzę muzycy lokują w holenderskich bankach. Tamtejszy fiskus jest mniej żarłoczny niż angielski. Jak dotąd, podatki od zysku z holenderskich lokat bankowych pochłonęły 3,9 mln funtów, czyli 1,6 proc. całej fortuny.

Sprawa wyszła na jaw przy okazji wypadku, który przytrafił się gitarzyście zespołu. Gwiazdor spadł z drzewa i omało nie przypłacił tego życiem. Jego rodzina zaczęła - jak się okazało - przedwczesne spory o majątek spadkowy. Familia Keitha Richardsa nie mogła dojść do porozumienia. Stonesi, żeby przeciąć spór ujawnili swoje finanse.