29-letnia Magdalena Anglart żali się, że nikt nie chce jej przyjąć do pracy. Z trzema córkami może liczyć tylko na pomoc państwa. A to nie jest zbyt hojne - pisze "Fakt". Co miesiąc pani Magdalena dostaje 590 zł zasiłku. Jesienią zasiłek wzrośnie. Z 43 do 48 zł na jedno dziecko!

Na pomoc państwa czekali najubożsi - tacy, których dochód na jedną osobę w rodzinie nie przekracza 504 zł brutto. W takich rodzinach żyje ponad 5 milionów dzieci. Beata Mirska, wiceprezes stowarzyszenia "Damy radę", oburza się, że państwo zapomniało o potrzebujących. "Ta podwyżka jest żenująca. Widać urzędnicy w ogóle nie rozumieją problemów ludzi i jeszcze traktują ich jak żebraków" - denerwuje się Mirska.

A może pani minister spróbuje przeżyć za 400 złotych miesięcznie i wyżywić dwójkę dzieci? - pyta retorycznie "Fakt".