Wiceminister finansów Paweł Banaś zapowiada zmiany. Premie będą, ale dopiero po prawomocnym wyroku sądu - pisze DZIENNIK. Dotychczas inspektorzy skarbowi dostawali premie uzależnione od wielkości wykrytych nadużyć. Jeśli urząd przegra potem przed sądem, premie będą najwyżej zmniejszane. To może prowadzić do patologii, szukania na siłę nieprawidłowości.

Najgłośniejsza wpadka urzędników fiskusa to przypadek Romana Kluski, prezesa Optimusa. Urzędnicy doliczyli się niezapłaconego podatku w wysokości 16,7 mln zł. Po przegranym procesie Skarb Państwa musiał zwrócić 18 mln po doliczeniu odsetek. Lista firm, które miały kłopoty przez błędne decyzje urzędników, jest długa. Część z nich została na zawsze zrujnowana przez fiskusa.