"Przed pozwoleniem na zniszczenie partii nielegalnego towaru celnicy musieli podjąć próbę jego sprzedaży" - tłumaczy DZIENNIKOWI rzeczniczka resortu finansów. Dlatego lewe papierosy trafiały na przetargi, a część z nich - po opłaceniu przez nabywców akcyzy - do kiosków.

Zgodnie z nowymi przepisami kontrabanda przejmowana przez celników od 17 grudnia 2005 roku powinna trafiać prosto do pieca. Tylko że do tego czasu celnicy przejęli tyle nielegalnych papierosów, że magazyny pękają w szwach. Jak wyliczył DZIENNIK, wystarczyłoby ich dla wszystkich palaczy w Polsce na trzy miesiące.

Więc celnicy próbują je sprzedawać. W tym roku z handlu nielegalnym "dymkiem" do kasy państwa trafią dwa miliardy złotych.