Większość z nich zasili armię bezrobotnych. Tymczasem sytuacja osób trwale bezrobotnych staje się tragiczna. W czerwcu aż 2 mln 163 tys., czyli 87 proc. ogółu zarejestrowanych bezrobotnych, nie miało prawa do zasiłków.

Nadal najtrudniej znaleźć zatrudnienie w województwach: warmińsko-mazurskim, zachodniopomorskim i lubuskim. Bezrobocie wynosi tam od 21 do 24,7 proc. Najłatwiej o pracę w Małopolsce, na Mazowszu i w Wielkopolsce. W tych regionach bezrobocie nie przekracza 13 proc.

Ministrowie są jednak pełni urzędowego optymizmu. „W ciągu najbliższych miesięcy bezrobocie nie zwiększy się” – powiedział wiceminister pracy i polityki społecznej Bogdan Socha. Według prognoz resortu pracy, wskaźnik bezrobocia na koniec 2006 roku wyniesie nie więcej niż 16,2 proc.

Od lutego do czerwca stopa bezrobocia w Polsce spadła z 18 do 16 proc. Gdyby jednak z zagranicy nagle powrócił milion pracujących tam Polaków, to bezrobocie natychmiast by skoczyło - nawet do 21,7 proc! Na zasadniczą poprawę sytuacji na rynku pracy musimy poczekać dobre 10 lat - twierdzą eksperci. Jednocyfrową stopę bezrobocia, wynoszącą 9,5 proc., osiągniemy dopiero w 2015 roku.