Najryzykowniejszym interesem pozostaje prowadzenie hurtowni - pada co piąta z nich. Wciąż plajtują także firmy z branży budowniczej, choć klimat dla budownictwa jest bardzo sprzyjający i firmom tym coraz łatwiej jest pozostać na rynku. Problem mają również sprzedawcy detaliczni, a także producenci artykułów spożywczych i napojów.

W tym roku wyraźny niefart mają firmy transportowe. W pierwszym półroczu tego roku padło ich prawie dwa razy tyle co rok wcześniej.

Najtrudniej jest prowadzić własny interes w województwie mazowieckim. Choć coraz większe problemy są także w województwie śląskim. Więcej firm niż w tamtym roku padło również w województwach: łódzkim, zachodnio-pomorskim i warmińsko-mazurskim. Dla odmiany w Świętokrzyskiem i Opolskiem upadła tylko jedna firma.

Aż dwie trzecie upadłości dotyczyło spółek z o.o., a zaraz za nimi najczęściej bankrutowali samodzielni przedsiębiorcy.