Będzie prywatyzacja polskich elektrowni - zapowiedział minister skarbu Wojciech Jasiński - ale dopiero w przyszłym roku. Przedtem rząd zamierza połączyć małe firmy energetyczne w większe spółki, by mogły konkurować z zachodnimi koncernami. W przeciwnym wypadku nasze elektrownie zostałyby łatwo wykupione przez zagranicznych rywali - uważa minister.

W przyszłym roku akcje firm energetycznych trafią na giełdę. "Z całą pewnością nie będą prywatyzowane sieci przesyłowo-energetyczne, gazowe i rurociągi tłoczące ropę. To musi zostać w ręku Skarbu Państwa" - zastrzegł minister.

Zdaniem szefa resortu skarbu, nie ma potrzeby przyspieszania prywatyzacji, by - jak powiedział - prywatyzować na siłę. "Trzeba dążyć do tego, by spółki sprzedawać po możliwie najwyższej cenie. Najpierw zwiększyć ich wartość, a potem ewentualnie je sprzedawać, a nie doprowadzać do zmniejszenia ich wartości i wtedy sprzedawać, co często - niestety - miało miejsce w Polsce" - podkreślił Jasiński.