Stojąc na zmywaku w londyńskim lub dublińskim barze możemy dostać średnio 40 funtów dziennie, czyli nawet tysiąc funtów miesięcznie. Polacy zarabiający do tysiąca funtów płacą na Wyspach podatki według 10- i 22-procentowej stawki. Niestety, wracają do Polski i znowu muszą płacić. Tym razem według polskich stawek. W sumie pozbywają się około 35 proc. swoich dochodów.

W praktyce bardziej opłacało się zatrudnić za granicą na czarno. Więcej zostawało w kieszeni, ale bez umowy łatwiej było paść ofiarą oszustów.

I wreszcie rząd zajął się tym problemem. Minister finansów Stanisław Kluza podpisał umowę z sekretarzem stanu w brytyjskim ministerstwie skarbu. I już od tego roku to, co zarobimy u Brytyjczyków, zostanie opodatkowane tylko u Brytyjczyków.