Cena nadziei na wielką wygraną i dostatnie, szczęśliwe życie wzrasta dramatycznie. Pazerność Totalizatora Sportowego nie zna granic. „Koszt zakładu rośnie, ale wygrane również będą większe o 60 procent”– powiedziała dziennikowi.pl Magda Wojciechowska, rzecznik prasowy Totalizatora Sportowego. „Za trójkę w Dużym Lotku płaciliśmy 10 zł, a od soboty będzie to 16 zł” – dodała.

Przypomniała, że klienci od dawna domagali się od Totalizatora wyższych wypłat. Często wskazywali na grę Euromilion, w której wygrane sięgały setek milionów euro. Z wyliczeń Totalizatora wynika jednak, że jeden zakład musiałby wówczas kosztować około 10 zł.

Co ciekawe, Totalizator nie obawia się bojkotu gier przez graczy rozwścieczonych tak dużą podwyżką. Z badań wynika, że nie wpłynie to na spadek zainteresowania Dużym Lotkiem. Wręcz przeciwnie, firma spodziewa się wzrostu sprzedaży o 12 proc. Zakłada, że skuszeni wyższymi wygranymi, będziemy zostawiać w kolekturach więcej pieniędzy niż dotychczas.

Kto zyska na podwyżce? Z całą pewnością sport i kultura. Dotychczas Totalizator odpalał z każdego zakładu tylko 25 groszy na ten cel. Teraz będzie to aż 40 groszy. Gdyby nie dodatkowy haracz na kiepskich artystów i niewydarzonych sportowców, zakład po podwyżce kosztowałby 1,6 zł.