Czteroosobowy namiot i śpiwór można kupić już za 69 zł. Sklep w ramach promocji dołoży jeszcze hamak i ogrodową pochodnię. Tymczasem za takiej samej wielkości namiot, ale wyprodukowany przez renomowaną firmę, trzeba zapłacić co najmniej 429 zł. Ceny letnich śpiworów zaczynają się od 180 zł. Producenci tłumaczą, że dobre materiały muszą kosztować i poniżej pewnych cen nie da się zejść.

"Kiepskie buty czy przeciekający namiot popsują nawet najlepiej zaplanowany urlop" - ostrzegają fachowcy. Na wielu z nas nie robi to wrażenia. "Z namiotu i śpiwora korzystam przez kilka dni w roku" - mówi Jacek Czajka, robiący przedwyjazdowe zakupy w supermarkecie przy al. Jana Pawła II. Jego zdaniem, nie warto wydawać majątku na sprzęt biwakowy. "Jak się zniszczy, to kupię nowy, a stary wyrzucę" - podsumowuje.

Na fali wakacyjnych zakupów rekordy popularności biją rowery. W dużych sklepach ceny zaczynają się już od 300 zł. "Nie można wyprodukować dobrego roweru, który będzie tańszy niż tysiąc złotych" - twierdzi Jan Kudra, właściciel sklepu, tryumfator wielu wyścigów kolarskich. "To dlatego, że ceny surowców stali, aluminium i gumy strasznie poszły w górę" - wyjaśnia. Korzystanie z taniego sprzętu, np. podczas wyjazdów za miasto, nie powinno być niebezpieczne. Używanie go w bardziej ekstremalnych sytuacjach może jednak drogo kosztować - ostrzega "Dziennik Łódzki".