Ministerstwo Finansów zmienia ustawę o CIT i przy okazji chce ograniczyć ulgi podatkowe, z których teraz korzystają spółdzielnie, TBS-y i wspólnoty mieszkaniowe. Od 1 stycznia opodatkowane będą dochody, od których na razie podatku się nie płaci.

19-procentowym podatkiem będą obłożone pieniądze z opłat za użyczenie miejsca sklepikom, kioskom czy kawiarniom. A z tego spółdzielnie teraz mają kasę na wszelkie remonty i modernizacje. Czynsze, które płacą lokatorzy mieszkań, ledwie starczają na bieżące utrzymanie budynków.

Spółdzielnie już zapowiadają, że podniosą opłaty lub przestaną dbać o swoje nieruchomości. TBS-y ostrzegają, że jeśli zabraknie im pieniędzy na spłaty pozaciąganych kredytów, to nie dostaną następnych. A to tylko oznacza, że nowych mieszkań budować nie będą.

Proponowane zmiany są tym bardziej kontrowersyjne, że nie tylko doprowadzą do wzrostu czynszów, ale i niewiele przyniosą pieniędzy dla budżetu. Przysporzą głównie problemów spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym. Tym bardziej, że wielu lokatorów zalega z płaceniem czynszów. Jeśli opłaty te jeszcze wzrosną, dołączą do nich następni.