Prokuratura sprawdza, czy Drob Kartel nie służyła jako pralnia pieniędzy pochodzących z przestępstw. Pieniądze miały iść z banku z Jersey do Drob Kartelu, a dalej do firmy Managment Finance Company (MFC). Jednak, by prześledzić dokładną drogę funduszy, prokuratorzy krajowi poprosili o pomoc swych kolegów z wyspy Jersey.

Dopiero gdy te informacje dotrą do Polski, śledczy będą wiedzieć, czy w całą aferę zamieszany jest nowy szef PZU, Jaromir Netzel. "Rzeczpospolita" oskarżyła go, że wziął od MFC 200 tys. zł za pomoc w praniu pieniędzy. Netzel zarzuty odpiera. Prokuratura zaś nie widzi na razie podstaw, aby przesłuchać nowego szefa PZU.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz też nie reaguje. "Podejmę decyzję, gdy dostanę komplet informacji w tej sprawie" - mówi.