Japończycy to jeden z najbardziej zapracowanych narodów na świecie. Co więcej, choć ledwie trzymają się na nogach, to obawiają się przyznać szefom, że są niewyspani. Z pomocą przyszli im naukowcy Uniwersytetu Japońskiego w Tokio. Przeprowadzili badania i stwierdzili, że lekceważenie zmęczenia personelu prowadzi prostą drogą do bolesnych strat finansowych w firmach.

W trwającym miesiąc eksperymencie zapytano ponad 3 tysiące pracowników jednej z firm chemicznych, jak sypiają. Prawie 40 proc. z nich przyznało się do problemów ze snem. Uczeni wyliczyli, że z tego powodu pracują dwa razy gorzej. Niewyspanie jest też przyczyną częstych wypadków przy pracy. Spóźnienia i nieobecności - to inne negatywne efekty braku snu. A jak to się odbija na gospodarce? Japonia traci 30 mld dolarów rocznie - wynika z badań Szkoły Medycznej Uniwersytetu Japońskiego w Tokio.

"Można pomyśleć, że niewyspanie to problem Japończyków, ale tak nie jest. To problem globalny" - ostrzega z powagą autor badań, profesor Makoto Uchiyama. Swoją drogą - ciekawe, ile traci polska gospodarka z powodu niewyspania pracowników? Tego, niestety, dotychczas nikt nie policzył.