To niepojęte. Warszawa szybko się rozwija, a i zarobki są tu wyższe niż w innych rejonach kraju. Pieniądze unijne nie trafiają do stolicy, bo... jest bogata! Dlatego strumieniem płyną do mniej zamożnych miast, a stolicę omijają szerokim łukiem. Tylko od czasu do czasu coś Warszawie skapnie i wtedy można na przykład to i owo wyremontować.

Cytując ekspertów, "Życie Warszawy" pisze, że to niesprawiedliwe. Stolica powinna być wizytówką, a coraz bardziej podupada. I małe są szanse na to, by miasto uzyskało większą pomoc z budżetu państwa. W Sejmie warszawskich posłów jest garstka. Nie mają takiego przebicia, by wyszarpać pieniądze dla Warszawy.