Jeździ maybachem i hummerem, ma 500-metrową rezydencję, obwiesza się złotymi łańcuchami. Misztal, dawniej poseł Samoobrony, a teraz niezszerzony, na brak kasy narzekać nie może. Dorobił się na produkcji materiałów budowlanych - teraz chciałby na alkoholu.

Do realizacji planów Misztalowi brakuje niewiele. Przetarg wygrał, prawo wieczystego użytkowania części terenu i kilku budynków na terenie Polmosu też już ma. Za te dobra bogacz zapłacił grubo ponad milion złotych. Ale szczegółów zdradzać nie chce.

"Expressowi Ilustrowanemu" poseł zwierza się, że chciałby przejąć Polmos, bo lubi nowe wyzwania. I pieniądze oczywiście też.