Publikowany co miesiąc przez Główny Urząd Statystyczny wskaźnik przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw spadł w stosunku do poprzedniego miesiąca o 1,5 proc. do 3346,61 zł brutto (2397,89 zł netto), to oznacza, że stać nas na mniejszy kredyt, a co za tym idzie także mniejsze mieszkanie, niż miesiąc temu.

Warto zwrócić uwagę, że 1,5-proc. spadek średniej pensji bardziej wpłynął na sytuację singla niż rodziny 2+1. Chcąca kupić mieszkanie na kredyt samotna osoba z pensją równą dokładnie przeciętnemu wynagrodzeniu ma zdolność kredytową o 2,2 proc. mniejszą niż miesiąc temu. Zdolność rodziny 2+1 zarabiającej dwukrotność średniej krajowej spadła o 1,45 procent.

Na spadek dostępności mieszkań wpływ miał także niewielki wzrost cen transakcyjnych nieruchomości w większości analizowanych miast. Najwięcej, (o 1,76 proc., do 8103 zł za mkw.) mieszkania zdrożały w Warszawie, niewiele mniej w Gdańsku (o 1,61 proc. do 5727 zł za mkw.). Niewielkie spadki zanotowano w Krakowie (o 0,86 proc., do 6475 zł za mkw.) i Łodzi (o 0,46 proc., do 4074 zł za mkw.).

W związku z różnicami w cenach nieruchomości w poszczególnych miastach, inaczej wygląda powierzchnia dostępnego w nich na kredyt mieszkania. Z największych polskich miast najlepiej wygląda sytuacja w Łodzi, gdzie rodzina 2+1 o dochodach równych dwukrotności średniej pensji dostanie kredyt pozwalający jej na zakup mieszkania o powierzchni 94,7 mkw., singiel zarabiający połowę tej kwoty kupi mieszkanie ponad 46-metrowe.

W pozostałych miastach sytuacja jest dużo trudniejsza, a najgorzej mają mieszkańcy stolicy. Wysokie ceny nieruchomości w Warszawie sprawiają, że zarabiając jedną średnią krajową kupi się mniej niż 24 mkw. mieszkania, a rodzina 2+1 z dwukrotnością przeciętnej pensji otrzyma kredyt wystarczający na zakup 47,6 mkw. Trzeba jednak pamiętać, że średnia pensja ogłaszana przez GUS jest wartością czysto teoretyczną, w Warszawie zarobki są dużo wyższe niż w innych miastach, zatem rzeczywista dostępność mieszkań może być inna.