Firma motoryzacyjna Opel wycofuje wszystkie wnioski o gwarancje kredytowe państw euroejskich - poinformował w środę zarząd Opla w Ruesselsheim w niemieckim kraju związkowym Hesja. Dodał, iż Opel i będący jego właścicielem amerykański koncern General Motors zamierzają przeprowadzić sanację bazy produkcyjnej własnymi siłami.

Opel chciał bowiem, by każde z państw, na terenie których znajdują się fabryki firmy, dołożył się do pakietu ratunkowego dla firmy. Niemcy uznały jednak, że General Motors jest w tak dobrym stanie finansowym, że koncern sam jest w stanie poradzić sobie z restrukturyzacją i nie trzeba do tego dokładać ani eurocenta z pieniędzy niemieckiego podatnika. Kolejne kraje, w tym Polska, także nie chciały wyłożyć milionów euro.

Na szczęście, zmiana planów finansowania fabryki nie skończy się dodatkowymi zwolnieniami. Mimo rezygnacji z pomocy publicznej Opel przeprowadzi restrukturyzację swej bazy produkcyjnej bez dodatkowego zamykania zakładów lub zwiększania liczby zwalnianych pracowników - poinformował rzecznik Opla.

Według dotychczasowych planów, w ramach restrukturyzacji Opel zlikwiduje 8300 miejsc pracy w swych zatrudniających łącznie 48 tys. ludzi europejskich fabrykach.