Wybór Marka Belki na stanowisko szefa banku centralnego ustabilizuje sytuację w NBP - powiedział minister finansów Jacek Rostowski.

W opinii Rostowskiego, wybór Belki oznacza, że "będzie dużo większa stabilizacja w Narodowym Banku Polskim, w którym pan prezes Wiesiołek działał na bardzo niepewnych podstawach prawnych, i to w sytuacji, w której na świecie i w Europie są bardzo poważne napięcia".

Z Markiem Belką "była dobra współpraca, kiedy był w MFW, bardzo nam pomógł w otrzymaniu dostępu do FCL (elastycznej linii kredytowej)" - powiedział Rostowski w piątek w radiowej "Trójce". Dodał, że elastyczna linia kredytowa to "najistotniejsza teraz sprawa".

Rostowski powiedział, że oczekuje od Marka Belki, iż będzie działał jak każdy normalny, niezależny prezes banku centralnego, a nie ktoś, kto uważa, że musi na każdym kroku udowodnić, że różni się od rządu. "Niestety trochę tak było przez ostatnie dwa i pół roku" - powiedział.

W czwartek Sejm powołał Marka Belkę na stanowisko prezesa NBP. Zgodnie z konstytucją, prezes Narodowego Banku Polskiego jest powoływany przez Sejm - na wniosek prezydenta - na sześć lat. Ustawa o NBP stanowi, że prezes obejmuje obowiązki po złożeniu wobec Sejmu przysięgi. Belka złożył ją w piątek rano.

10 kwietnia w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem zginął m.in. prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek. Jego obowiązki w NBP i RPP przejął pierwszy zastępca - Piotr Wiesiołek. Pojawiły się jednak opinie konstytucjonalistów, że nie może on przewodniczyć RPP i zwoływać posiedzeń Rady czy też brać udziału w głosowaniach, bo nie pozwala mu na to ani ustawa o NBP, ani konstytucja.