Tanie latanie odchodzi do lamusa
Planujesz zagraniczny wyjazd? Kup bilet na samolot jak najszybciej. Kryzys, z jakim borykają się linie lotnicze, nie pozwala im na promocyjne oferty i obniżanie cen w nieskończoność.
- Ryanairem przelecisz się na stojąco
- Bilet na samolot kupisz... w Biedronce
- Otyli będą kupować dwa bilety na samolot
- Nie zmniejszą emisji CO2, nie wlecą do UE
- Ropa będzie po 300 dolarów?
- LOT wabi klientów upadłego konkurenta
- Rosyjskie myśliwce idą jak ciepłe bułeczki
- Ryanair to największy naciągacz w UE
- Linie chcą zapobiec strajkowi
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nawet najwięksi przewoźnicy nie są w stanie ciąć cen bez końca. British Airways tylko w I kwartale 2009 r. stracił aż 401 mln funtów (1,9 mld zł), Lufthansa - 256 mln euro (ponad 1 mld euro), zaś Air France/KLM - 500 mln euro (ponad 2 mld euro) - czytamy w "Rzeczpospolitej".
>>> Koniec z filmami w samolotach
"Nie ma co liczyć na to, że akcjonariusze będą akceptowali powiększające się straty" - mówi Anna Ingham-Grant odpowiedzialna w British Airways za Europę Środkową i Wschodnią. "BA już podwyższa ceny, zmniejszyło dostępność najtańszych miejsc w swoich samolotach" - dodaje. Ceny podniosły także dubajskie linie Emirates, które cieszą się coraz większą popularnością wśród Polaków podróżujących do Azji i na Bliski Wschód.
W miarę tanio polecimy jeszcze z naszymi rodzimymi liniami. "Na razie latamy tanio, bo pozwalają na to niskie ceny paliwa" – przyznaje Sebastian Mikosz, prezes PLL LOT. Jednak sytuacja może ulec zmianie już na jesieni. Nie dość, że ropa może podrożeć, to jeszcze w drugiej połowie roku chętnych do podróży jest zazwyczaj mniej.
>>> Linie lotnicze oszczędzają na łyżkach
Z coraz większymi problemami borykają się nie tylko najwięksi przewoźnicy, ale także tanie linie. Jak sobie radzą? Po prostu likwidują nierentowne połączenia. Irlandzki Ryanair nie lata już z



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!