W Polsce tak łatwo nie zbankrutujesz
Kilka miesięcy temu weszła w życie ustawa, która pozwala Polakom ogłosić legalne bankructwo. Dotychczas do sądów wpłynęło prawie 450 wniosków o upadłość konsumencką, ale tylko w dwóch przypadkach sąd zgodził się ją ogłosić. Zdaniem prawników ustawa jest martwa i, zamiast pomagać tonącym w długach, mnoży przeszkody.
- Pierwsze upadłości konsumenckie za nami
- Upadłość konsumencka tylko dla bogatych
- Katowicki Holding Węglowy zbankrutuje?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak wynika z najnowszych danych Ministerstwa Sprawiedliwości do końca czerwca do sądów wpłynęło 447 wniosków o bankructwo - podaje "Metro". 72 z nich oddalono, a 130 zwrócono z powodu różnych formalnych braków. Jedynie w 2 przypadkach sąd zgodził się ogłosić upadłość. Bankrutami okazały się kobiety, które poręczyły kredyty (mieszkanki Koszalina i Warszawy).
>>> Ogłosisz bankructwo? Stracisz wszystko
Wszystkiemu winna zbyt restrykcyjna ustawa, które zamiast pomagać zadłużonym po uszy Polakom, mnoży przeszkody. Miało to być zaporą dla naciągaczy, którzy w razie ewentualnych problemów, oglaszaliby upadłość i nie musieli wywiązywać z żadnych zobowiązań. Jest jednak szansa, że po wakacyjnej przerwie rząd zgodzi się na wprowadzenie pewnych zmian.
"Przyglądamy się działaniu ustawy i nie wykluczamy nowelizacji. Zleciłem już Instytutowi Wymiaru Sprawiedliwości porównanie naszego prawa z rozwiązaniami w innych krajach UE" - mówi Zbigniew Wrona, wiceminister sprawiedliwości. Polityk zastrzega jednak, że nie ma szans na tak dalece posuniętą wyrozumiałość, na jaką mogą liczyć zadłużeni Amerykanie.









































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!