Dziennik.plNews

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Zagraniczni inwestorzy uciekają znad Wisły

2009-07-16 | Ostatnia aktualizacja: 11:23 | Komentarze: 0 | skomentuj

Obcokrajowcy nie chcą już inwestować w Polsce. Wielu z inwestorów, którzy niegdyś ulokowali u nas swoje pieniądze, teraz zamyka fabryki i zwalnia pracowników. Część z nich obawia się, że będzie musiała zwrócić otrzymywaną dotychczas pomoc publiczną. Coraz większą popularnością zaczynają się wśród nich cieszyć kraje Europy Południowej i Wschodniej, zwłaszcza Rumunia.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zagraniczni inwestorzy zamykają fabryki i zwalniają - czytamy w "Rzeczpospolitej". Przedsiębiorcy planują opuścić Polskę w jak najbliższym czasie i przenieść swój interes do krajów, gdzie koszty ich działalności będą niższe. Wielu z nich wybiera Rumunię. Tam swoją fabrykę otworzy m.in. działający dotychczas w Wałbrzychu producent części dla branży motoryzacyjnej Takata-Petri (w Polsce pracę straci 500 osób) czy należąca do japońskiego koncernu Sumitomo SEWS Polska, która wytwarza kable elektryczne dla Toyoty.

>>> Inwestorzy wolą Polskę od Chin

Jednak to nie koniec. Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że swoje fabryki nad Wisłą zamierza zlikwidować kolejnych czterech zagranicznych inwestorów. Poza tym, kilka firm, które planowały wejść na polski rynek, teraz zaczyna wycofywać się ze swoich wcześniejszych zamiarów. Dlaczego? "Kryzys zmusza inwestorów do ostrego cięcia kosztów. Tymczasem Polska już nie jest tak tania jak dawniej" – tłumaczy Marcin Kaszuba, ekspert Ernst & Young.

Do spadku zainteresowania Polską przyczynił się m.in. wzrost płac, które tylko w ubiegłym roku skoczyły aż o 10-12 proc. Inwestorów martwi także silna złotówka, bo to podnosi koszty produkcji. Niepokoi także wizja wzrostu podatków. To wszystko sprawia, że inne kraje, choćby Rumunia, są dla inwestorów dużo bardziej atrakcyjne. Na przykład, średnia płaca w Rumunii w 2008 r. wynosiła 517 euro, o ok. 30 proc. mniej niż w Polsce. Rumuni kuszą także niższymi podatkami. "To konkurencyjne warunki wobec oferowanych przedsiębiorcom w Polsce" – przyznaje Halina Gołębicka, radca handlowy polskiej ambasady w Bukareszcie.

ab
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

    Najczęściej komentowane

    «