Policjanci odbierają chleb taksówkarzom
Kryzys dał się we znaki nawet policjantom. Dlatego mundurowi dorabiają na lewo jako... taksówkarze. Jako że nikt im nie wlepi mandatu, bezkarnie łamią przepisu ruchu drogowego, zabierają pasażerów za grosze oraz nie wbijają kursów na kasę. Taksówkarze z korporacji załamują ręce.
- Taksówkarze zablokowali centrum Warszawy
- Pomylił radiowóz z taksówką
- Rekordowy rejs solarnej taksówki
- Poseł: chciałbym jeździć na lekkim rauszu
- Nowy pomysł rządu na łupienie kierowców
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W Gdańsku wielu policjantów dorabia sobie na lewo pracując jako taksówkarze - donosi dziennik "Polska". Funkcjonariusze, którzy czują się bezkarni, regularnie łamią przepisy, zabierają pasażerów za pół ceny oraz nie wbijają kursów na kasę fiskalną, co pozwala im uniknąć płacenia podatków. Tym samym podkopują działalność tradycyjnych taksówkarzy.
>>> Kręcenie pornoli to sposób policji na stres
"Policjanci w taksówkach są bezkarni" - narzekają gdańscy taksówkarze. Co więcej, zazwyczaj stoją w miejscach niedozwolonych, a jak się im zwróci uwagę, to od razu wymachują blachami policyjnymi.
Zgodnie z przepisami, policjant nie może podjąć się dodatkowej pracy, jeżeli nie uzyska zgody swego przełożonego. W województwie pomorskim na blisko 6 tysięcy policjantów tylko kilkudziesięciu ją ma. Tymczasem, z nieoficjalnie mówi się, nielegalnie dorabiać może nawet około tysiąca funkcjonariuszy.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!